Trekking w Tajlandii może brzmieć dla niektórych jak plażowanie w Nepalu, ale na północy kraju Tajów, przy granicy z Birmą są górki, a tereny dzikie. Przeprawiałem się do wioski Karenów przez las bambusowy, góry jak brokuły, ucząc się po drodze, jak rozpalić ogień przy pomocy suchego kawałka bambusa i maczety. Było ostro.